Nieruchomości to mój zawód, ale też i pasja. Zaczęłam w nie inwestować w 2012 roku zaraz po końcówce kryzysu finansowego. Wtedy też podjęłam decyzję o tym, że kiedyś w przyszłości moja pasja do nieruchomości stanie się moim głównym źródłem utrzymania. Tak też się stało i dało mi to ogromne poczucie bezpieczeństwa finansowego.

W 2016 roku rozpoczęłam studia na EBS Universität für Wirtschaft und Recht w Niemczech na kierunku nieruchomości, a po powrocie do Polski pracowałam w butiku doradczym Hotel Professionals – przy analizie finansowej największych inwestycji hotelowych w Polsce.
Ale ten blog nie będzie o mnie – głównym bohaterem będą nieruchomości, a dokładnie możliwości inwestowania w nie.

Po co ten blog? Zasadniczą motywacją jednak jest to, aby odczarować wszystkie mity, które narosły wokół inwestowania w nieruchomości. W momencie, w którym opowiadam o tym co robię zazwyczaj dostaję mnóstwo pytań. Czy to jest bezpieczne? Czy nie boję się następnego kryzysu? Czy najemcy płacą mi na czas? Czy to się opłaca? Uświadamiam sobie wtedy, że ta forma inwestowania postrzegana jest jako bardzo niebezpieczna, nieprzewidywalna i obarczona ryzykiem, którego nie da się uniknąć.

Doświadczeni inwestorzy, którzy tak jak ja w nieruchomości inwestują już dobre kilka lat, wiedzą, że te mity nie mają zbyt dużo wspólnego z prawdą, za to są bardzo nośne medialnie. I dlatego postanowiłam, że ten blog będzie opowiadał merytorycznie o nieruchomościach, a dodatkowo odczaruje wszystkie przekonania, które wstrzymują innych przed podjęciem pierwszych kroków w inwestowanie w nieruchomości.

Na wielu spotkaniach networkingowych, na które chodzę, mam ogromną przyjemność rozmawiać z ludźmi, którzy z wielką pasją i zapałem budują swoją stabilizację finansową. Po pierwszej udanej inwestycji zaczynają myśleć długofalowo i odkrywają, że inwestowanie w nieruchomości jest to najbardziej dostępna forma inwestowania, a dodatkowo dzięki odpowiednim strategiom można inwestować bezpiecznie, przewidywanie i z wielkimi sukcesami.

Swoją przygodę z inwestowaniem w nieruchomości zaczęłam od otrzymania listu ZUS-u, w którym to ta instytucja poinformowała mnie o tym, jaka będzie wysokość mojej emerytury. Z racji tego że przez wiele lat prowadziłam własną działalność gospodarczą, to ta emerytura nie była zbyt wysoka, ale nie spodziewałam się, że może być tak niska. ZUS poinformował mnie o tym, że w wieku 60 kilku lat moja emerytura będzie wynosiła niecałe 1000 zł…

Jak dzisiaj słyszę pytanie, czy inwestowanie w nieruchomości jest bezpieczne, to tak naprawdę jedyne co mi przychodzi do głowy, to odpowiedź, że liczenie na państwową emeryturę to jak skok z bungee bez asekuracji. Przecież każdego stać, aby posiadając swoją zdolność kredytową zakupić malutkie mieszkanie na wynajem, a ratę kredytową zapłaci im ich najemca. Może nie będą to kokosy, ale po kilkunastu latach mieszkanie będzie twoje, kredyt będzie spłacony, a przychód z wynajmu zapewni ci lepsze życie.

Z doświadczenia natomiast wiem, że po pierwszej inwestycji potrafi zadziać się magia. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a możliwość inwestowania są tak duże, że każdy potrafi dobrać strategię inwestowania do siebie nawet wtedy, gdy nie ma dostępnego dużego kapitału.

I o tym właśnie będzie mój blog.

Po pierwsze odczaruję mity związane z inwestowaniem, odpowiem na każde pytanie, rozwieję Twoje wątpliwości. Pokażę dlaczego jest to bezpieczna forma inwestowania. Przybliżę ci strategie stosowane przez praktyków, które sprawiają, że ryzyko związane z inwestowaniem w nieruchomości jest zminimalizowane.

Po drugie udowodnię dlaczego to nieruchomości są najlepszą formą inwestowania – na liczbach i przykładach z życia.

Po trzecie dostarczę dawkę merytorycznej wiedzy.

Zapraszam cię do czytania, ale przede wszystkim do komentowania i zadawania pytań. Mam marzenie, aby to miejsce stało się aktywną kopalnią wiedzy pełną inspiracji, a bez Twojego wkładu to się nie stanie.

Zajrzyj na fan page na facebooku:
Dołącz do społeczności praktyków:

Zapraszam!
Małgorzata Lewandowska